Orange Pi Plus 2 unboxing, instalacja Linuxa, Adroida – recenzja

Orange Pi Plus 2

Do czego można wykorzystać Orange Pi?

W zasadzie do wszystkiego. Tylko Twoja wyobraźnia jest ograniczeniem. Jako że na tym mini komputerku można zainstalować Linuxa (oficjalnie wspierana jest wersja Ubuntu 15.04, Fedora 22, Debian 8, Lubuntu) można go wykorzystać w zasadzie do wszystkiego – Access Pointa, serwer plików, serwer ftp, serwer HTTP + MySQL, bramka ruchu sieciowego (router), serwer monitoringu i wiele wiele innych. Dla mnie miał on mieć zastosowanie domowego media boxu, podłączonego na stałe do telewizora oraz sieci internet.

W pierwszej kolejności zainstalowałem System Linux Ubuntu 15.04 MATE. System instaluje się przez na zewnętrzej karcie uSD oraz program DiskImage – wskazując odpowiedni obraz systemu dostępny na stronie producenta orangepi.org. Po zakończeniu tego procesu wkładamy kartę do Orange Pi i czekamy – system uruchamia się poprawnie i po jego uruchomieniu i zalogowaniu się możemy łatwo przenieść go do pamięci wewnętrznej Orange Pi. Trzeba pamiętać, że Boot Order jest następujący:

  • najpierw PC próbuje się uruchomić z włożonej karty uSD,
  • jeśli pierwsze nie może zostać wykonane, wówczas następuje uruchomienie z pamięci wewnętrznej.

Po uruchomieniu systemu przyszedł czas na testy…

… ARM nie nadaje się do codziennej pracy

Procesory typu ARM zostały skonstruowane w jednym celu – wykonywać obliczenia minimalnym kosztem energetycznym i to niestety czuć w przypadku ‚desktopowego’ systemu operacyjnego. Każda próba uruchomienia choćby najmniejszej aplikacji jest jednocześnie wzbogacona o konkretne opóźnienia. Niestety widać to również w Youtube (nie udało mi się uruchomić płynnie filmu w rozdzielczości 376p na full screen!) oraz przy próbie uruchomienia filmu FHD@60FPS

Do tego procesor Allwinner Cortex A7 grzeje się niesamowicie… Szczerze, to dziwię się, że producent nie zastosował choćby najmniejszego rozpraszacza ciepła. Sam skorzystałem z metody typu „drutowego” 😉 aby podłączyć tymczasowe chłodzenie – radiator z płyty głównej ASUSa. Swoją drogą zamówiłem chłodzenie z Raspberry pi i jak się okazało idealnie pasuje do mojego Orange Pi 😉

W tym miejscu należało podziękować Linuxowi i pożegnać się z nim, pomimo faktu, że pokładałem w nim wielkie nadzieje.

Chyba, że system wspiera w jego jądrze dekoder HW…

Kolejnym systemem do testów był Android. Na pierwszy ogień poszła wersja dostępna na stronie producenta tj. orangepi.org, ale pomimo poprawnej instalacji system został ze mną 5 minut. Niedokładne tłumaczenie chińskich znaczków na angielski, brak podstawowego oprogramowania od Google (Play, Gmail, etc…) oraz problem z Ethernetem spowodował, że na nic mi taki system. Nie bardzo miałem również ochotę na zabawę w doładowywanie .apk więc postanowiłem rozejrzeć się za innymi dystrybucjami. Jest ich w internecie sporo, ale (prawie) każda ma jakąś wadę… Oto lista przetestowanych przeze mnie Androidów, z zaznaczeniem dlaczego nie zostały w moim miniPC.

  • Android 4.4 (H3), ze strony orangepi.org – j/w – brak obsługi ethernet, niedokładne tłumaczenie interfejsu, brak aplikacji od Google
  • Beelink X2 – fajny, czysty, ale brak ethernetu
  • Zid_x1 – brak ethernetu
  • Tronfy X2 – nie uruchomił się po kilku próbach różnych instalacji
  • Draco H3 – nie uruchomił się po kilku próbach różnych instalacji
  • Loboris (http://www.orangepi.org/orangepibbsen/forum.php?mod=viewthread&tid=923) – wszystko OK (sata nie sprawdzone); zainstalowane 🙂

Ostatni z wymienionych dystrybucji Loboris został w moim miniPC. Jest to niemalże czysty Kitkat 4.4 z softem Google’a, w którym bez problemu działa ethernet, wifi, usb… nie sprawdziłem jeszcze interfejsu SATA, ale chyba i tak nie jest mi na nic potrzebne to złącze.

Instalacja Androida na OrangePi to nie problem?

Według dokumentacji dostępnej na stronie orangepi.org, instalacja androida nie powinna stanowić problemu, ale… Jak pokazały moje eksperymenty każda z wersji może być instalowana w różny sposób, a bynajmniej pod Windowsem (próby ładowania danych na kartę uSD pod OS X stanęły na niczym). Do tego główny program PhoenixCard ma problemy z wyświetlaniem etykiet interfejsu pod Windowsem 8.1/10.

Oto krótka instrukcja instalacji (polecam kartę 8GB, większe – 16GB, 32GB stanowiły, z nieznanych mi przyczyn, problem podczas instalacji):

– SD formatter (opcja align – ON)
– format karty pod Windowsa -> alokacja plików (Loboris z 32kb)
– instalacja przez PhoenixCard a) Program -> format to normal; b) Program -> burn (Loboris)
– wysuń bezpiecznie
– instalacja w Orange PI

Po w/w procesie w końcu doczekałem się poprawnie działającego systemu na Orange Pi. Youtube działa płynnie w 720p, filmy (1080p w mkv) pięknie się odtwarzają przez program UPNP ogarniający lokalną chmurę – pełen sukces. Poza tym udało mi się z sukcesem skorzystać ze streamu gier PC -> Android (przez program moonlight), przeglądać strony www no i trochę pograć w Angry Birdsy 😉

Orange Pi Plus 2
Orange Pi Plus 2

(dopisane po 3 miesiącach użytkowania)

Orange Pi Plus po 3 miesiącach działania (24h na dobę) działa stabilnie i bez niespodzianek. Android czasami robi psikusy, ale wystarczy szybki reboot i ponownie wszystko działa. Pomimo dość ciepłego radiatorka na CPU wszystko działa poprawnie a radiator z Raspberry Pi się nie odkleja 😉

  • zboina

    Witam!

    Zastanawiam się nad kupnem tego mini komputera… Z tego co piszesz to niestety nie nadaje się ona jako multimedialny player czyli nie można na mim zainstalować media playera opartego na KODI-m typu OSM czy LibreElece (podobno można spróbować dystrybucji OpenElec)
    Czy może udało Ci się coś w tej materii zrobić?
    A czy może testowałeś ten sprzęt jako np serwer NAS? Jak wygląda transfer po sieci i z dysku SATA-a? Będę wdzięczny za jakieś informacje…

    • MajestyPC

      Moim zdaniem OPI to bardzo kapryśny sprzęt. Pomimo stosunkowo niewielkich różnic względem wersji, oprogramowanie raz działa, raz nie (mam na myśli instalację). Osobiście testowałem Linuxa oraz kilka dystrybucji Androida aż w końcu znalazłem tę najlepszą i Androida uważam za właściwą jednak… Musi jeszcze trochę wody upłynąć, aby te mini komputerki były bardziej wszechstronne. Na ten moment procesor, niestety jest po prostu za słaby. Pod aplikacją z Androida ledwo ciągnął YT w 720p. Pod HTML5 było jeszcze gorzej. Teoretycznie można na tym sprzęcie zainstalować KODI lub tym podobny OS z wbudowanym softem, ale szczerze wątpię czy to dużo zmieni.

      Jeśli chodzi o port SATA to jego nie testowałem. Nie był mi potrzebny. Ethernet działał bardzo dobrze (wifi również), komunikacja z dyskiem pewnie również, ale trzeba się spodziewać że narzut na CPU będzie ogromny przy dużych transferach ubijając w ten sposób inne funkcjonalności OPI.

      Jeśli mam być szczery to najrozsądniejsze wykorzystanie OPI / RPI to mini sterownik lub serwerek, np. do monitoringu, www etc. Jako desktop to nie może jeszcze pracować.

      W temacie NASa polecam rozważyć jedno zatokowego Zyxela lub QNAPa. Idealnie z wyjściem HDMI.